Nowości

The Settlers: Dziedzictwo Królów to zupełna rewolucja w świecie osadników, dużo większa niż ta między drugą, a trzecią częścią sagi. Można nawet odnieść wrażenie, że to inna gra (Blue Byta na początku rozważał nawet nazwanie jej innym tytułem nie nawiązującym do osadników). Ale po kolei co się zmieniło? Na pierwszy rzut oka widać od razu, że grafika to teraz pełne 3D dzięki zastosowaniu silnika RenderWare spotykanego w wielu znakomitych tytułach takich jak GTA, Burnout 3. Poza tym nie jest to już bajkowy świat, ale bardziej przypomina czasy średniowiecznego rycerstwa i wojen toczonych między królestwami. Kolejną wielką o ile nie rewolucyjną zmianą jest brak tragarzy (!). Teraz towary.... teleportują się z miejsca do miejsca. Moim zdaniem odbiera to najlepszy aspekt gry, ale też przyspiesza rozgrywkę. Uproszczona została strona ekonomiczna gry, a rozbudowana strona militarna, dodano nowe jednostki jak kawaleria czy herosi. I właśnie herosi na styl WarCraft 3 są postaciami, które gdy zginą mogą zostać wskrzeszone do życia w świątyni. Także jak w WarCrafcie herosi mają swoje specjalne zdolności, które będzie można wykorzystywać podczas walki. W walce wprowadzono także element zdobywania doświadczenia przez wszystkie jednostki, coś w stylu Command & Conquer: Generals. Ułatwiono sterowanie jednostkami poprzez możliwość grupowania w formacje dwunastoosobowe. Na koniec jeszcze trochę o świecie rozgrywki. Nasi osadnicy teraz mają swoje potrzeby. Trzeba ich nakarmić i zapewnić im dach nad głową, żeby mogli spokojnie pracować. Ważnym elementem stała się nauk, która nie rozwijana uczyni naszą wioskę zacofaną i niezdolną do walki z przeciwnikiem. Przyroda jest wiernie odwzorowana, co pokazują jej zmiany wraz z porą roku. Tak wprowadzono podział na pory roku co dodatkowo wpływa na samą grę. W zimie np. zamarzają jeziora i rzeki, a lasy pokrywają się śniegiem. Wszystkie te zmiany sprawiają, że świat osadników będziemy odkrywać na nowo

Programing: kreatywna-strona